1.06.2017

Broken Hand - how to regain faster and stay fit // Złamana ręka - jak uleczyć się szybciej i pozostać w formie

Broken Hand - how to regain faster and stay fit //
Złamana ręka - jak uleczyć się szybciej i pozostać w formie

Thinking how to stay fit with broken hand

19th of april I have had accident and broke V metacarpal bone which is so called "boxers fracture" puting me off my trainings for at first what was supposed to be 3 weeks.  Straight after getting the injury I was thinking of it as usually bagatalizing it so I had just ice over it however in the morning next day the hand was very swollen and was getting quite colourful from yellow to blue ending up on violet. I went to hospital and I ended up wearing cast as RTG showed broken bone and it was identified as "greenstick fracture". The term is used because it evokes of a young, green branch that bends, and even splinters, but doesn't fully break. As such, is classified as an incomplete break since only one side of a bone is broken while the other side is merely bent. After a week I had a control to check whether the bone was on the place, hand wasn't swolen that badly but it was still in pain. Then I had it back in cast.

19 kwietnia miałem wypadek i złamałem V kość śródręcza w inaczej tzw. "złamaniu bokserskim", które mnie odsunęło od treningów na okres, który początkowo miał być tylko 3 tygodniami. Prosto po uszkodzeniu kiedy myślałem, że jest to zwyczajna kontuzja, która zdarza się często podczas treningów miałem ja zbagatelizować, więc okryłem rękę tylko lodem. Jednak nad ranem kolejnego dnia ręka była bardzo spuchnięta i prezentowała bujne kolory zaczynając od żółtego, przez żółty kończąc na fioletowym. Ruszyłem więc do szpitala, a ręka została zagipsowana ponieważ RTG pokazało złamanie kości tzw. "złamanie gałązkowe". Ten termin używany jest z powodu kształtu jaki przybiera kość, tak samo jak młoda gałązka, która się zgina, a nawet rozdziela, ale nie ulega całkowitemu złamaniu. Jest to sklasyfikowane jako niepełne złamanie ponieważ jedna część kości jest złamana, a druga jest delikatnie zgięta. Po tygodniu, ręka została poddana kontroli w celu sprawdzenia czy kość pozostała na swoim miejscu. Ręka nie była już spuchnięta tak bardzo, jednak wciąż sprawiała ból, wróciła więc do gipsu.


Ręka po złamaniu, V kość śródręcza to ta z prawej strony, przy nasadzie głowy kości po lewej stronie widać "ząbek", który jest rozszczepieniem kości
Hand after accident, 5th bone is on the right and the split is on the bottom near the head of the bone on the left

still thinking


After those 3 weeks I was high in hopes that I will actually get rid of it and start rehabilitation to be able to go back to trainings as soon as possible but as the bone ossification didnt start I had to take on stabilizator as I have found out that injuries involving the wrist, a removable stabilizator tends to work better as it allows reasonable movement as the bone begins to heal. This can prevent the stiffening and restriction of movement that can occur when the wrist is completely immobilized. 


However I felt already big improvement so I've slowly started working out again. Started with occasional running 3 times a week and easy work outs that didnt include hand work, here are the exercises that I've been doing to stay fit:


1. Forward plank 30 sec

2. Backward plank 30sec
3. Balanced sit 30 sec
4. Diagonal and straight sit ups while doing balanced sits, for diagonals touching both hands on the floor on sides 10 reps each side + 10 for straight ones
5. sideways plank 30 sec
6. powerball training with left hand
7. small weight lifting - 5kg on left hand


After 4 week I've started doing freestyle training,

- paddling 1000m in very slowly and isolating the movement for right hand, still in stabilizator.

- doing flatwater superclean spins without the paddle, not reaching to the cartwheel to avoid colapse. doing 10 series of 15 seconds every 2 minutes.


Po 3 tygodniach miałem nadzieję, że pozbędę się usztywnienia i rozpocznę rehabilitację aby móc wrócić jak najszybciej do treningów, ale ponieważ skostnienie jeszcze się nie rozpoczęło musiałem ponownie poddać się usztywnieniu, jednak tym razem zdecydowałem się na stabilizator ponieważ pracuje on lepiej ponieważ pozwala na lekką ruchomość nadgarstka kiedy kość się wciąż leczy. To zapobiega zesztywnieniu i ograniczeniu ruchomości, który powstaje podczas całkowitego usztywnienia nadgarstka

Jednak czułem dużą poprawę w ogólnym poruszaniu się, więc powoli wróciłem do ćwiczeń. Zacząłem od biegania 3 razy w tygodniu oraz zaczynając lekkimi zestawami ćwiczeń, które wykluczały ćwiczenie prawej ręki. Tutaj lista ćwiczeń, które wykonywałem podczas usztywnienia ręki:


1. Podpór przodem na przedramionach 30 sekund
2. Podpór tyłem na przedramionach 30 sekund
3. Siad równoważny 30 sekund
4. Skośne brzuszki w siadzie równoważnym - dotykanie podłogi po obu stronach oburącz 10 powtórzeń + 10 prostych brzuszków
5. Podpór bokiem na przedramieniu 30 sekund
6. Trening urządzeniem powerball dla wzmocnienia lewej ręki
7. podnoszenie ciężarów lewą ręką, hantel 5kg


Po 4 tygodniach dodałem trening w kajaku

- pływanie 1000m bardzo powoli starając się izolować ruch prawej dłoni, wciąż w stabilizatorze

- flatwater superclean spiny bez wiosła, unikając cartwheeli żeby się nie wywrócić. 10 serii po 15 sekund każde 2 minuty.

Hand after a week

Hand after a week
Hand after taking off the cast


After 5 weeks all together I've added to that everyday morning 12min run (so called Cooper test) and 30 min morning yoga ashtanga for beginners as some of my moves were restricted due to the hand. Slowly I have started using right hand to support as well by extanding the fingers.

I have expanded also my freestyle training as I have slowly regained ability to paddle without stabilizator


- power flatwater training 8 exercies for 15 seconds every 2 minutes

- 6x flatwater super clean cartwheels 15 seconds every  2 minutes

Po 5 tygodniach od zlamania dodałem codzienny 12 minutowy bieg nad ranem (tzw. Test Coopera) oraz 30 minutową serie yoga ashtanga dla początkujących z uwagi na ograniczenia przy części układów z powodu ręki. Powoli zaczynałem jednak wdrażać prawą rękę dbając o pracę palców.


Rozszerzyłem również swoje treningi freestyle'u powoli odzyskując zdolność wiosłowania bez stabilizatora


- trening siłowy na wodzie płaskiej  ćwiczeń każde po 15 sekund, 2 minuty przerwy pomiędzy

- 6 powtórzeń super clean cartwheeli przez 15 sekund, 2 minuty przerwy pomiędzy

Training in stabilizator




Stages for fracture healing:

1 stage- Time of hematoma formation - takes around few days, there is blood congestion, swelling and seeding occur due leakage enzymes from damaged tissues. 

2 stage - hematoma resorption - lasts about 10 days, gradually absorbed by calcium salts. In his neighborhood there are decalcifications - the so-called. It is time granulation happens. 

3 stage - the formation of subcutaneous tissue - lasts about 15 days, granulomatosis occurs and penetration into the fracture of bone and cartilage cells. 

4 stage - the formation of bone tissue - lasts from 5 to 10 weeks. This is a bone that is hardly mechanical, and at this point, the breakdown of the immobilization may result in the formation of an articulation (no permanent adhesion between the parts of the bone). 

5 stage - reconstruction, maturation and bone formation - its length depends on the contact of the faction, the age of the patient and the fracture site. Treating fractures is a long process that requires patience. Remember not to strain your limbs until it is fully bonded, as this can lead to complications or breakage of the joint. Also after removal of the cast and the rehabilitation done, keep in mind that the bone that was broken is much weaker and more likely to be damaged again.

If the course of healing is correct, regular bone will fully recover its supporting, moving function. The problem of overloading of a broken site can be delayed, instead of 3 months it can last as long as 6-8 months. 

Etapy gojenia się złamań: 
Pierwszy etap – czas tworzenia się krwiaka - trwa zwykle kilka dni. Powstaje przekrwienie, obrzęk i przesiek na skutek wydzielanych enzymów z uszkodzonych tkanek. 

Drugi etap – resorpcja krwiaka - trwa około 10 dni, następuje stopniowe jego wchłanianie przez sole wapnia. W jego sąsiedztwie pojawiają się odwapnienia – tzw. ziarnina. 

Trzeci etap- powstawanie tkanki podkostnej - trwa około 15 dni, występuje unaczynienie ziarniny i wnikanie do ogniska złamania komórek kostno- i chrzęstnotwórczych. 

Czwarty etap – tworzenie się tkanki kostnej - trwa od 5 do 10 tygodni. Jest to kość mało wytrzymała pod względem mechanicznym i w tym momencie przerwanie unieruchomienia może spowodować wytworzenie stawu rzekomego (brak trwałego zrostu między częściami kości). 

Piąty etap - przebudowa, dojrzewanie i powstawanie tkanki kostnej - jego długość zależy od kontaktu odłamów, wieku chorego oraz miejsca złamania. Leczenie złamań to długi proces, który wymaga cierpliwości. Pamiętajmy, aby w jego trakcie nie obciążać kończyny do czasu jej pełnego zrostu, bowiem może to prowadzić do powikłań lub ponownego pęknięcia łącznika. Także po zdjęciu gipsu i odbytej rehabilitacji miejmy na uwadze, że kość, która była złamana, jest znacznie słabsza i bardziej narażona na ponowne uszkodzenie.

Jeżeli przebieg gojenia jest prawidłowy, zregenorawna kość odzyskuje w pełni swą podporową, ruchową funkcje. Problemem w przypadku przeciążenia złamanego miejsca może być zrost opóźniony, zamiast 3 miesięcy może trwać aż 6-8 miesięcy.

3 weeks, not full adhesion

3 weeks, not full adhesion

Hand off the stabilizator (yes my middle finger was dislocated more then once :) )

Stabilizator

There are following ways that are supposed to make healing faster:

ultrasounds
- to create a fracture and accelerate the healing of fractures
Interference currents
- stimulate the formation of callus
Ultraviolet radiation
- improved bone calcification by improving its mineralization, increasing the reduced red blood cell count and hemoglobin
- low frequency magnetic field
Shortwave diathermy
Calcium iodide and iodine
Bone dilation, softening effect of connective tissue
-Bioptron Irradiaton
reduces swelling and improves bone calcification

-Natural methods
solution of lemon and eggshells

I have done for myself this natural potion from eggshells and did bioptron series, however from doctor opinion there is no way to accelerate bone adhesion

Następujące metody mają przyspieszyć zrost kości

ultradźwięki 
- tworzenie kostniny i przyspieszenie gojenia złamań
prądy interferencyjne
- stymulowanie tworzenia kostniny
Promieniowanie nadfioletowe
- poprawa uwapnienia tkanki kostnej poprzez usprawnienie jej mineralizacji, zwiększenie obniżonej liczby krwinek czerwonych i hemoglobiny
- Pole magnetyczne niskiej częstotliwości
Diatermia krótkofalowa
Jonoforeza wapniowa i jodowa 
-uwapnienie kości, działanie zmiękczające tkankę łączną

Naturalne metody 
- roztwór z cytryny i skorupek jajek

Sam wypróbowałem naturalną metodę roztworu z skorupek jajek oraz naświetlanie bioptronem, jednak na podstawie opinii doktora  nie ma sposobu na przyśpieszenie zrostu kostnego.

After 6 weeks I had another control and RTG showed almost full adhesion of the bone. I finally could get rid off the stabilization and slowly get back to normal trainings. I'm supposed to take it easy for 2 more weeks but well, how long can you not kayak ; )?


Po 6 tygodniach odbyłem kolejną kontrolę i RTG pokazało prawie pełny zrost kości. W końcu mogłem pozbyć się stabilizatora i powoli wrócić do treningów. Przez najbliższe 2 tygodnie powinienem jeszcze oszczędzać rękę... ale jak długo można wytrzymać bez kajaków ; )?



6 weeks

6 weeks, you can see adhesion and bone coming back to its hape


A, nie zapomnijcie sprawdzić co kryje się w nowym Forbes!



And the next post coming... is coming in about Microsoft First League!

Nastepny post ... związany z Microsoft First League! 

Stay in tune!

24.05.2017

Between summer solstices (PL + ENG)

Year recap! 

It has 3 videos , plenty of photos and about 20 minutes read, so get a comfy seat and  enjoyy!: )

Roczne podsumowanie

Znajdziecie tutaj 3 wideo, wiele zdjęć, a przeczytanie całości zajmie około 20 minut, więc zajmijcie wygodnie siedzenia i miłej lekturki ; )


Season of 2016 finished with a blast; finally I got to go to Norway - place I ve been dreaming about since I ve seen kayaking there. Actually I ve been planning to go there for 7 years! Finally it was possible!  

Check the video here! and more of the story below





Ciastek (Marcin Adamczyk) & Adam (Olesiński aka Dzik) were planning the trip on the end of August. We were supposed to get 2 full vans, ended up with Wiktorek (Wiktor Fikier) & Żuk (Beetle juice! or Michał Żak) in Samanta & Dzik, Maks Drak (Mask Dark), Karol (Tony the driver) & Me in last minute Adam's limo. We hit the road which was a little bit longer... than we expected! Yet after 27h of safe driving... we got to the place and felt into a ditch! Luckly it was not that bad and we set our camp straight away after the trash hunt. 

Końcówka sezonu 2016 była świetna, w końcu udało mi się pojechać do Norwegi, miejsca o którym marzyłem odkąd tylko zobaczyłem jakie kajakarstwo można tam uprawiać.  W końcu się udało, a więcej na wideo!


Wszystko dzieki Ciastkowi i Dzikowi, którzy zaplanowali wyjazd na koniec Sierpnia. Mieliśmy ruszyć na dwa busy razem z Wiktorkiem, Żukiem w Samancie oraz Dzikiem, Maksem, Karolem (niezastąpionym kierowcą) oraz mną, którzy skończyli w limuzynie Dzika. Historia zaczyna się 27 godzinną podróżą, która po bezpiecznym przejeździe kończy się w rowie. Na szczęście nic poważnego się nie stało, więc od razu rozstawiliśmy obóz przygotowując się na czekającą na zabawę zaraz po śmieciowym polowaniu.


Photo: Karol Boratyński

Literally our trash hunt consisted of hitting the backyard of super market and and diving into dump as Norway is known for getting rid of "unfresh" products quite early. Those products mean their validity is about to expire in 2-3 days which literally was our weekly feast! Plenty of chicken, bacon, hams and so on, paradise ; ) Yet it was just one time shot - through all next week we didnt manage to find another opportunity like that!


As it was August, the water levels were rather low but because of that we managed to run following rivers: Sjoa (Amot, Ridderspranget and some more), Lower&Upper Rauma, Bovra & Ostri. Definetly pearl of the trip was lower Rauma, one of the biggest things I've ever run! Plenty of drops, slides and pushing your limits. 


Śmieciowe polowanie dosłownie polegało na znalezieniu marketu i przeszukaniu jego zaplecza z uwagi na to, że w Norwegii produkty, których data ważności zbliża się do dwóch dni są wyrzucane. Dobrze zaplanowana akcja pozwala nam obłowić się w jeszcze świeże kurczaki, boczek i szynki gwarantując nam zapasy na cały wyjazd. Jednak podczas całego wyjazdu udało nam się to tylko jeden raz.

Jak to w Sierpniu, w Norwegii można było trafić raczej na niskie stany wody, ale dzięki temu udało nam się spłynąć następujące rzeki: Sjoa (Amot, Ridderspranget), Dolna i Górna Rauma, Bovra, Ostri. Zdecydowanie największą perłą wyjazdu była dolna Rauma, jeden z największych odcinków jakie w życiu płynąłem. Wiele wodospadów, slajdów i powodów do przesuwania własnych granic.


Photo: Adam Olesiński

Photo: Adam Olesiński

Photo: Adam Olesiński

We were very lucky to have a good weather through all of the weak but after that we had to go back home.. And it was not the end of the story as on Bovra Maks had accident and hit his ribbs. Driving back he got high fever and we were very worried for his health if it wasn't for pierced lounge so we drove straigh to the hospital in Świebodzin... 

Przez cały wyjazd dopisywała nam świetna pogoda, ale po tygodniu musieliśmy niestety już wracać. Nie był to jednak koniec naszej przygody dlatego, że Maks miał wypadek na rzece Bovra gdzie obił sobie żebra. Podczas drogi powrotnej cierpiał na wysoką gorączkę i baliśmy się, że to z powodu przebitego płuca, ruszyliśmy więc prosto do szpitala w Świebodzinie...


Photo Karol Boratyński

Photo: Adam Olesiński

After waiting few hours we've been told there is nothing wrong with him so we took picture in Świebodzin's Rio and drove home. (later it turned out he had Lyme disease which has occured after around month from contact with tick.. Luckly after few weeks treatment he is alright now)

Po odczekaniu paru godzin dowiedzieliśmy się, że według wstępnej diagnozy nic mu nie jest, więc zrobiliśmy tradycyjne zdjęcie w Świebodzińskim Rio i pojechaliśmy do domu. (później okazało się, że cierpiał na bioharzje, która objawiła się po około miesiącu od ugryzienia kleszcza. Na szczęście po kilku tygodniach leczenia udało się go z powrotem postawić na nogi.)


Photo: Bartosz Czauderna

Photo: Bartosz Czauderna

Next event happening were Polish Championships host again in Cracow. It was great event and we've had a lot of great paddlers coming not only from around the Poland but also from Europe - like Peter & Nina Csonka, Lucas Cervinka, Marcel Bloder & Christina Hochstrasser. The stakes were high and competition on saturday were at great level with big audience at Cracow kayak course Kolna.

See the video below!


Kolejnym wydarzeniem, które miało miejsce u nas w Krakowie były Mistrzostwa Polski. Event udał się bardzo dobrze, a zawodnicy zjechali się nie tylko z całej Polski, ale również z Europy. Odwiedzili nas Peter i Nina Csonkovie, Lucas Cervinka, Marcel Bloder oraz Christina Hochstrasser podnosząc range naszych zawodów i zapewniając naszym widzom widowisko najwyższej jakości podczas sobotnich zmaganiach we Freestyle'u.

Sprawdźcie video!



In PRO categories after final battle Tomasz Czaplicki took the win followed by me and Peter Csonka. In Juniors Michał Sobieraj-Jakubiec came unbeatable ahead of Murzyn Michał and Popielak Jakub while in women Zosia Tuła took first place ahead of Agata Sobieraj-Jakubiec (starting in senior category as junior!)


W kategorii PRO - zawodowców po finałowej walce zwyciężył Tomasz Czaplicki, ja zająłem drugie miejsce, a trzeci byl Peter Csonka. W juniorach niepokonany pozostał Michał Sobieraj-Jakubiec przed Michałem Murzynem i Kubą Popielakiem. W kategorii kobiet zwyciężyła Zofia Tuła przed Agatą Sobieraj Jakubiec (startującą w kategorii seniorek jako juniorka!)

Photo: Tomasz Jakubiec

Photo: Tomasz Jakubiec

In Amateurs category 3 was Giebel Dawid, 2nd Doniec Michał and 1st Wrzal Michał in women winner was Alicja Zając which was not suprising as she was current Bystrze president!


W kategorii amatorów trzecie miejsce trafiło do Dawida Giebela, drugie do Michała Dońca, a zwyciężył Michał Wrzal. W kobietach wygrała Alicja Zając, czego można było się spodziewać po Prezes Bystrza.

Photo: Tomasz Jakubiec

Photo: Przemysław Marczewski

Photo: Tomasz Jakubiec

In the evening we've had great party leading us to Sunday's kayak cross which had plenty of emotions! After great battle I managed to take a win ahead of Tomasz Czaplicki and Marcel Bloder, never thought of myself as much of a racer ... but ; )


Po wieczornej imprezie ruszyliśmy w niedzielę z Kayak Crossem, który dzięki bardzo widowiskowej trasie dostarczył dla widzów wiele emocji. Po zaciętej walce udało mi się wygrać przed Tomkiem Czaplickim i Marcelem Bloderem, co było miłym zaskoczeniem bo nigdy nie sądziłem, że będę dobry w wyścigach ; )


Photo: Tomasz Jakubiec

Photo: Przemysław Marczewski

Photo: Przemysław Marczewski


As season was done and my plans to get intership in Adidas didnt work out I ve started to look for something to work at.. and ended up realizing one of my ideas and starting PhD! We will see how it goes but I want to work with process of value management of hydrotechnical investitions in and its sustainable aspect as I think that it is very important  topic.


Wraz z końcem sezonu moje plany podjęcia praktyki w Adidasie nie spełniły się więc zacząłem szukać innego zajęcia. Mając sporo czasu zdecydowałem się podjąć jeden z moich pomysłów i rozpocząć doktorat. Okazało się to ciekawym wyzwaniem, ale jest też bardzo rozwojowym zajęciem. W mojej pracy staram się lepiej przyjrzeć procesowi zarządzania wartością inwestycji hydrotechnicznych w perspektywie koncepcji zrównoważonego rozwoju ponieważ uważam, że jest to bardzo ważny temat.


That was a great season but it was supposed to keep going as we thought that would be last year to visit legendary white nile in Uganda which is why I ve been realizing my dream to take my juniors with me there.. and so it happened! We went there begining of November ... and it happened that instead of coming back after two weeks I've stayed almost 3 months! Which was one of the coolest decision I ve ever made as I got offered great job teaaching how to kayak at Kayak The Nile ! Amazing time and opportunity, big thanks for Sam Ward for taking me in.

To byl na prawdę świetny sezon, ale to nie był jeszcze jego koniec ponieważ myśleliśmy, że to ostatni rok aby odwiedzić legendarny Biały Nil w Ugandzie i zrealizować jedno z moich marzeń i zabrać  juniorów do kajakowego raju.. co w końcu się udało i wspólnie ruszyliśmy początkiem Listopada. Jednak zdarzyło się tak, że zamiast zostać 2 tygodnie i wrócić wspólnie do Polski, przedłużyłem swój pobyt do..  prawie 3 miesięcy!  Była to jedna z lepszych decyzji jakie podjąłem, na którą mogłem sobie pozwolić dzięki pracy jaką dostałem w Kayak The Nile - ucząc kajakarstwa na białym nilu, najlepsza praca w życiu!

Photo: Bartosz Czauderna

I've spent there amazing time meeting even more great people over that period finally getting to know the plaace that I've loved so much. Before it was just going there, sticking around the island, going for the waves, visitng  a city once in a while to catch up on internet.. turns out i didnt know Uganda at all, just these year I managed to get to know the culture, people living there and true beauty of the river... Which soon will be gone! Check the pictures and follow up with the article I've written recently to Wiosło:

Spędziłem tam wspaniały czas poznając wspaniałych ludzi i w końcu poznając miejsce, w którym dawno temu się zakochałem. Wcześniej wyjazdy opierały się na mieszkaniu na wyspie, pływaniu na falach i odwiedzania miasta raz na jakiś czas aby sprawdzić co słychać w świecie... Okazało się, że nie znałem Ugandy wcale i dopiero teraz udało mi się poznać tamtejszą kulturę, ludzi tam mieszkających i prawdziwe piękno rzeki, która niestety niedługo zniknie! Zobaczcie zdjęcia z wyjazdu, a potem będziecie mogli przeczytać artykuł, który napisałem o sytuacji w Ugandzie.


Photo: Bartosz Czauderna


Uganda is a place that offers one of the most beatiful, biggest and most interesting rapids in whole world creating paradise for kayakers on every level ! Unfortunetly - not for long. This place been offering for years warm welcome for all whitewater passionates. Since I came there for the first time in 2011 I was trying to come back everywhere. This so called kayakers paradise is place where you just want to come back! There are so many opportunities for free time but the whitewater that attracts most of the tourists. Going down the class V river in raft scale is unforgettable experience especially as water is warm and safe. Moderate climat with warm waters and surronding greenness let you to great amazing rest and possibility of getting to know the local culture. One of the most interesting things are intensive fruit taste which cannot even be described along with openness and honesty of local people will allow you to get unforgettable experience, there at the heart of Africa there is a lot of adventures awaiting for you where kids accompany you at every step yelling "Mzungu, Mzungu!", you can also bargain at every moment you buying something or just get a ride with local taxis named boda-boda or bus matatu. And on top of that... there is plenty of whitewater


Uganda to miejsce, które oferuje jedne z najpiękniejszych, największych i najciekawszych bystrzy na całym świecie, tworząc raj dla kajakarzy na każdym poziomie umiejętności! Niestety – już niedługo.
To miejsce już od wielu lat ciepło wita wszystkich pasjonatów białej wody. Odkąd przyleciałem tu po raz pierwszy w 2011 roku, starałem się wracać co roku. Ten tak zwany „raj dla kajakarzy” jest miejscem, do którego po prostu chce się wracać! Możliwości spędzania czasu jest bardzo wiele, ale to właśnie woda i przyciąga największą ilość turystów. Spłynięcie rzeką wycenianą na V w raftowej skali białej wody jest niezapomnianym przeżyciem. Zwłaszcza, że woda jest ciepła i bezpieczna. Umiarkowany klimat z ciepłymi dniami i scenerią otaczającej nas zieleni pozwolą na spokojny odpoczynek i możliwość poznania lokalnej kultury. Nowe intensywne smaki owoców, mnogość przysmaków oraz otwartość mieszkańców pozwalają spędzić niezapomniany czas. Tu, w sercu Afryki, czeka na nas wiele przygód: dzieci towarzyszą na każdym kroku, wołając za nami „Mzungu, Mzungu!”, możemy targować się przy każdej okazji, urządzać przejażdżki motorami boda-boda oraz publicznym transportem matatu. Do tego jeszcze woda…



Photo: Bartosz Czauderna


Photo: Bartosz Czauderna

Those who have already got to know about kayaking and would like to try their strengths it so called "big volume" water, Nile is going to provide you fun for long days! Each rapid consists of a lot of waves with different way of paddling and a lot of fun to offer. But one of the most beatiful waves out there are also best for Freestyle. Thanks to all that you can find there whitewater from WW I to WW V which means kayakers on every level are going to find something for themselves. You can learn kayaking there at Kayak The Nile or join one of the trips that we are running there as liquid-lifestyle (just pm me for more details) so you can discover this amazing passion  and learn about kayaking, yet I'm warning you, it is addictive! Warm water, no rocks and long, interesting rapids provide you best environment for learning!

Tym, którzy poznali już tajniki kajakarstwa i chcieliby się sprawdzić na tzw. big volume water, Nil zapewni zabawę na długie dni! Każde bystrze to wiele fal, różne drogi spłynięcia i mnóstwo zabawy. Jedne z najlepszych fal także do freestyle’u zapewnią Wam niezapomniany wyjazd. Dzięki temu, że obecnie Biały Nil oferuje pływanie w całej szerokości skali od WW I do WW V, kajakarze na każdym poziomie znajdą tutaj coś dla siebie. Gdybyście jeszcze nie znali kajakarstwa, ale chcielibyście spróbować tego pięknego sportu, to Uganda jest do tego najlepszym miejscem. Wraz ze szkołą Kayak The Nile albo dołączyć do wyjazdu organizowanego przez nas z Liquid Lifestyle, będziecie mogli odkrywać tę piękną pasję i wszystkie tajniki kajaków. Ostrzegam, to uzależnia! Ciepła woda, brak skał oraz długie i ciekawe bystrza zapewniają najlepsze warunków do nauki.


Photo: Adam Olesiński


Photo: Bartosz Czauderna


After long days in the water and rest on Hairy Lemon you can forget about everydays rush. There you can find time for relax in hammock, yoga in the morning and monkey observation at breakfeast. Except the whitewater and relax you can also go to safari to famous Murchinson Park or Queen Elizabeth parc and admire animals in their natural environment; face the lion, observe dalliance of hipos or chase zebras on a bike.


Po długich dniach na wodzie odpoczynek na wyspie Hairy Lemon pozwala zapomnieć o pośpiechu, który towarzyszy nam na co dzień. Tu znajdziemy czas na relaks w hamaku, yogę o poranku oraz na obserwowanie małp przy śniadaniu. Poza białą wodą i relaksem na leżąco, można również wybrać się na „safari” do słynnych wodospadów Murchinson lub do Parku Narodowego Queen Elizabeth i podziwiać zwierzęta w ich naturalnym środowisku: stanąć oko w oko z lwem, oglądać igraszki hipopotamów oraz gonić zebry na rowerze.


Photo: Bartosz Czauderna

Unfortunetly, according to the newes plans, big Isimba Dam on white nile is going to be completed in may 2018. Except apparent lack of extraordinery demand for Uganda's power resources. Doubtful rentability of project, impact on local community, big hit for tourism in Uganda, numerous protests of local communities and kayakers from all around the world, the dam is going to happen below Malalu rapid flooding rapids Malalu, Hairy Lemon Island and famous Nile Special are going to dissapear for good. Flooding will probably affect also Kulu Shaker, Hair of the Dog and all the way to Vengance which means most of the second day section is going to dissapear taking away most of the rafting track. 

First time when I visited Uganda I have realised there are places on black land that you can go crazy from the amount of water you find there, now I'm loosing my mind thinking that kayaking paradise is about to dissapear. It might be a last call to visit that place as it is now before it is gone!

Niestety, zgodnie z najnowszymi planami, wielka tama tama Isimba na Białym Nilu zostanie ukończona w maju 2018 roku. Pomimo braku zapotrzebowania na najbliższe lata na więcej energii, wątpliwą rentowność projektu, szkodę dla lokalnej społeczności oraz cios dla turystyki w Ugandzie, liczne protesty mieszkańców, jak również kajakarzy z całego świata, tama  powstaje poniżej bystrza Malalu. Na podstawie szacowanej wysokości lustra wody po zakończeniu budowy wiadomo, że zostanie zalana ulubiona wyspa kajakarzy na Białym Nilu – Hairy Lemon wraz z bystrzami Malalu i Nile Special. Na zawsze znikną jedne z najlepszych fal na świecie do zimowych przygotowań: Kulu Shaker, Hair of the dog i prawdopodobnie również Vengance. Zniknie większa część bystrz z tzw. „sekcji drugiego dnia”, prawdopodobnie zabierając możliwość uprawiania raftingu w tym miejscu. Większość fal tego odcinka na zawsze zniknie z mapy miejsc do odwiedzenia.

W 2012 roku, po pierwszym odwiedzeniu Ugandy przekonałem się, że są takie miejsca na Czarnym Lądzie, gdzie od nadmiaru wody można zwariować. Teraz tracę zmysły na myśl, że kajakowy raj w Ugandzie na Białym Nilu przestaje istnieć. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze tylko jeden sezon będzie można tu popływać. Musicie koniecznie to zobaczyć, jeszcze nie jest za późno!


Photo: Bartosz Czauderna

Photo: Bartosz Czauderna

After coming back from hot Uganda the winter was almost gone, I didnt really get time to go snowboarding except a bit of work teaching.. and it was already time for FATH action - Portugal! 
Coming back to country of wine, morning coffee and amazing rivers. Coming back to that place after last year's visit was amazing , check it out on the video!

Po powrocie z Ugandy zima prawie się już skończyła. Nie miałem czasu nawet wybrać się na snowboard poza krótkim wyjazdem do pracy, a to wszystko z powodu, że nadszedł czas na akcję FATH - Portugal odwiedzając ponownie kraine wina, porannej kawy oraz niesamowitych rzek. Było wspaniale wrócić do tego miejsca ponownie w tym roku, sprawdźcie video!



We went to portugal in end of February which seems perfect balance between  weather and water levels. We were very lucky to get nice sunny days just after raining times which has allowed us to run Vez, Castro, Cavado, Paiva and Louredo. For most of them we had low/medium water levels. Definetly my favorites were Castro and Louredo. Castro has famous series of triple drop waterfalls 6m folowed by 8m and endin up with 10m all together providing amazing run also worth to mention Louredo could be called small Castro but it offers all kinds of whitewater you need it is just harder to hit water there, definetly my recommendation!  Worth mentioning is also Cavado which is called the aquapark as it has so many slides and little drops there and Vez that is just amazing river in beatiful gorge yet I would recommend more then low water there. All trip was amazing especially as we had big crew showing up - almost 20 people from  Poland  showing up to paddle together in beatiful Portugal! 

Wybraliśmy się do Portugali na koniec Lutego co wydaje się najlepszą równowagą pomiędzy pogodą i poziomami wody. Mieliśmy szczęście bo pogoda rzeczywiście nam dopisała zaraz po opadach deszczy co pozwoliło nam spłynąć rzeki: Vez, Castro, Cavado, Paiva oraz Louredo. Zdecydowanie moje ulubione rzeki to Castro oraz Louredo. Castro to rzeka, która jest znana z potrójnych wodospadów 6 m, 8m i najwyższy 10m i w całości oferuje wspaniałą zabawę. Jednak moją ulubioną rzeką było Louredo, Można je nazwać małym Castro, ale poza tym oferuje wszystkie rodzaje białej wody co zapewnia doskonały dzień zabawy na wspaniałych bystrzach, jednak jest dużo ciężej znaleźć tam wodę.  Warto również wspomnieć o wspaniałym Cavado inaczej zwanym aquaparkiem z powodu licznych slajdów i niewielkich skoków. Również Vez jest piękną rzeką zlokalizowaną w wspaniałej dolince, jednak polecałbym wybranie się tam dopiero przy średniej wodzie.. Cała wyprawa była wspaniała szczególnie, że zebrała się duża ekipa z Polski, prawie 20 osób aby wspólnie pływać w Portugalii.

Photo: Waldemar Dobrowolski

Photo: Waldemar Dobrowolski

Photo: Waldemar Dobrowolski

Photo: Bartosz Czauderna


That was amazing opening for season of 2017.. It also continued with changing paddles into Werner thanks to kanokajaki.pl and systemxeurope.com I got to paddle probably most durable paddles which are out there at the market!  You will see more of those in next posts for sure...

To było wspaniałe otwarcie sezonu 2017.. Rozwinięciem było rozpoczęcie współpracy z marką Werner dzięki sklepowi kanokajaki.pl gdzie można dostać te wiosła. Bardzo się cieszę, że mam szansę pływać na prawdopodobnie najbardziej wytrzymałych wiosłach na rynku! Wiecej zdjęć z wiosłami i ich recenzja już w kolejnych postach!


Photo: Bartosz Czauderna

Photo: Bartosz Czauderna


One more crazy news is joining Microsoft First League program and meeting some amazing people there! Thanks to Microsoft I get to use some of best devices powered by them to provide you best quality reports from my travel ! More about that just in two weeks so keep your eyes open what I'm using right now ; )

Kolejną szaloną wiadomością było dołączenie do programu Microsoft First League i poznanie tam niesamowitych ludzi. Dzięki Microsoftowi mogę używać najlepszego sprzętu wspieranego przez nich aby dostarczać najlepszych materiałów z moich podróży! Więcej o projekcie już za dwa tygodnie, sprawdzajcie bloga i szukajcie wskazówek na jakim sprzęcie przyszło mi pracować, jest odlotowy i idealny do podróży! 


Photo: Microsoft

Photo: Microsoft

Photo: Bartosz Czauderna


And finally one of the latest news... I've had bad accident and broke my right hand which has taken me off the trainings for a month now.. But you will be able to read more on that next week at "Broken Hand - how to regain faster and stay fit" so keep your eyes open!
I ostatnia wiadomość i zapowiedź kolejnego posta.. Miałem wypadek i złamałem rękę, która wykluczyła mnie na miesiąc z treningów , ale więcej o tym już za tydzień  w poście: "Złamana ręka - jak uleczyć się szybciej i pozostać w formie", więc bądźcie gotowi na kolejny post!


Photo: Bartosz Czauderna